17 listopada 2008

Szroburo i ponuro


Niecodzienna codzienność odebrała mi możliwość cieszenia się barwna jesienią i nawet nie wiem kiedy poszła sobie Pani Jesień - siostra Listopada . Niebo nad miastem w chmurach wciąż tonie , a smutne łzy deszczu topią liście w kałużach .















PS.Krzesełko z mojej " pracowni"

17 komentarzy:

joanna pisze...

Dagmaro, a dla mnie zaświeciło słońce - serio, bo wróciłaś :)))
I pojawił się obok Ciebie jeszcze ktoś...

Trudno znieść takie dni, jak ten dzisiejszy, kiedy ze spaceru z Bankierem wróciliśmy sponiewierani przez wiatr i deszcz...

Ale myślę, że ta pogoda bardziej pozwala uświadomić sobie, iż jestem szczęśliwa, bo w domu jest ciepło, można rozgrzać się dobrą herbatą i skubnąć czekoladę, usiąść skulona pod kocem z psem grzejącym stopy, popatrzeć w ogniki świeczek...
A potem zajrzeć do zaprzyjaźnionych blogów ;))
Pozdrawiam ciepło :)

festoon pisze...

Welcome back,że tak nie po polsku się wyrażę paskudnie;)

Lato minęło,jesień przemienia się w zimę,ale ile w tej wirtualnej przestrzeni pięknych rzeczy i miłych ludzi
/tym bardziej mi miło,że pod Joanną się wpisuję:),bo w pełni się zgadzam z jej wypowiedzią/
pozdrawiam

paula_71 pisze...

Podpisuję się pod dziewczynami.Miło,że znów będę mogła zaglądać na Twojego bloga i zachwycać sie pięknym wnętrzem i przedmiotami.Pozdrawiam

Country French Antiques pisze...

Beautiful, beautiful photos!!!

Kenza pisze...

Hello! My english is not very good.
I love your blog!!!
Félicitations et bravo pour les belles photos et pour l'ambiance!!!
Amicalement, Kenza

kopciuszek pisze...

Jak ty ślicznie piszesz, Twoimi zdjęciami i słowami można się napawać godzinami...

sylwia pisze...

Ja tez sie ciesze,ze wrocilas.Wszystko u Ciebie mi sie podoba.Nawet upatrzylam sobie cos w Twojej pracowni.

Pozdrawiam,
Sylwia

Ita pisze...

Witaj Dagmaro !Cieszę się że pojawił się nowy post .Mam nadzieję że będzie ich więcej w krótkim czasie !Tak miło odwiedzać Twój blog ,i chciałoby się więcej i więcej....Pozdrawiam serdecznie.

Nasza kochana ruderka. pisze...

Dlugo czekalismy na kolejny post ale...warto bylo!Krzeslo piekne no i zdiecia urocze.Mam pytanie o kolor krzesla.Czyzby to byl bialy?
P.S.Zima przyszla szybko w tym roku.Mam nadzieje,ze szybko tez sobie pojdzie.Ty pisz jak najwiecej, bo poprawiasz nastroj swoimi slowami.Pozdrawiam cieplo choc za oknem pada i zimno.Brrrr

Arletta pisze...

Dagmaro, nieśmiało pytam o sposób wykończenia krzesła (chodzi mi o bejcę której używasz). Odnawiam pianino i brakuje mi czegoś do "przetarcia" instrumentu. Proszę o krótką instrukcję;-)
pozdrawiam

Aneta pisze...

Dagmaro bardzo się ciesze że podałaś mi na Deccori swój adres bloga. Mogę zawsze tu zajrzeć.
Mam pytanie czy te ogromne świeczniki są mosiężne? I czym je malujesz?
Pozdrawiam gorąco w ten zimny dzień.
Dziękuję za poprzednie rady.

LillaFlisan pisze...

I'm so glad you're back!
I hope you had a nice autumn...
Lovely pictures as allways!

Hugs

Flisan

Ingrid in Umbria pisze...

Cara Dagmara,

Welcome back to blogging. I have missed your posts! Such a relief you are back. Wonderful photo - as usual! Bacione, Ingrid

villa_vintage pisze...

Witam serdecznie i bardzo dziekuje za ciepłe komentarze .Troche mnie mało na blogu ,ale jest to spowodowane wczesniej wymieniona "niecodzienna codziennoscia" która od czasu do czasu wszystkich pewnie dotyka , ale jak to mawiaja "co nas nie zabije ,to nas wzmocni ".Pozdrawiam wszystkie drogie blogowiczki .

villa_vintage pisze...

Droga Anetko w odpowiedzi na Twoje pytanie , moge Cie poinformowac ,ze swieczniki sa wykonane z mosiadzu i malowane najzwyklejsza farba olejna :):):)Pozdrawiam Dagmara

Aneta pisze...

To już go kupuję i maluję ..zdaje się twoje są na szaro ? tak?
Bardzo gorąco Cie pozdrawiam w ten chłodny dzień.

Arletta pisze...

Dagmaro!Nadziei, która jest podstawą motywacji, motywacji, która jest podstawą wszelkich działań i działań, które które pozwolą uczynić Cię szczęśliwą.


P.S. może to nienajfortunniejszy moment i miejsce na to pytanie, ale kierowana dziecięcą niecierpliwą ciekawością zapytam: jak przygotowujesz meble przed malowaniem (muszę tu gorąco podziękować za Twój szczegółowy "przepis" na postarzanie).
A może udzielasz się jeszcze na jakimś "remontowym":-) forum

pozdrawiam
Arletta